Cz. 14 Ston - Integracja made in China
Po przyjeździe na miejsce doszło do kolejnego przesympatycznego spotkania integracyjnego naszej grupy "Volim Cro" 
Tym razem było nas całkiem sporo... 
Z Orebiča przyjechali nasi już "starzy" znajomi: Renata i Daniel z dziećmi, Jarosław i Agnieszka z dziećmi, a z Prapratno dołączyli, znani wcześniej tylko wirtualnie, Aleksandra i Marek.
Tak jak w przypadku wcześniejszych spotkań, również i tym razem iskra porozumienia zapłonęła ciepłym płomieniem, tworząc cudowny klimat.
Następnie wszyscy udaliśmy się do zacienionej kawiarenki, gdzie po gruntownym przemeblowaniu lokalu w celu stworzenia odpowiednich warunków do rozmowy
(było nas 15 osób...
) bardzo miło i sympatycznie spędziliśmy czas.
Po kawie i lodach spacerowaliśmy po miasteczku do samego wieczora.
Przewodnikiem był tym razem Marek, który znał Ston tak samo dobrze jak Kraków
Przyjeżdżają z Olą do pobliskiego Prapratno od wielu lat, więc czują się tu jak w domu
Jak pisałem wcześniej było przesympatycznie.
Uważam, że takie spotkania przeniesione ze świata wirtualnego do realnego są bardzo niezwykłe.
Polecam Wszystkim spróbować
Uważam, że takie spotkania przeniesione ze świata wirtualnego do realnego są bardzo niezwykłe.
Polecam Wszystkim spróbować
Skoro zwiedziliśmy Ston, to wypada napisać tu o nim parę słów.
Średniowieczny mur okalający wzgórza wokół Stonu to niewątpliwie jedna z większych atrakcji w tej części Europy, a nawet Świata...
Porównywany jest on z Wielkim Murem Chińskim, choć jego długość w czasach świetności wynosiła tylko (a może aż
) ok. 5,5 km.
Trzeba przyznać, że robi ogromne wrażenie i jest widoczny z daleka.
My podziwialiśmy go jednak tylko z perspektywy miasta Ston, gdyż podczas panujących w Cro upałów, wspinanie się po rozpalonych kamiennych schodach byłoby dla nas sportem nad wyraz ekstremalnym...
(a tak na marginesie... w mieście wisiał afisz, że planowane są tam zawody w bieganiu po murze na czas... Wielki Szacun dla Śmiałków...
)
Trzeba przyznać, że robi ogromne wrażenie i jest widoczny z daleka.
My podziwialiśmy go jednak tylko z perspektywy miasta Ston, gdyż podczas panujących w Cro upałów, wspinanie się po rozpalonych kamiennych schodach byłoby dla nas sportem nad wyraz ekstremalnym...
(a tak na marginesie... w mieście wisiał afisz, że planowane są tam zawody w bieganiu po murze na czas... Wielki Szacun dla Śmiałków...
Ston jest małym, sennym miasteczkiem, z licznymi zabytkami, zacisznymi uliczkami, kawiarenkami , małym strumykiem, w którym pływają pstrągi oraz...
... szalinami - odgrodzonymi "polami" na morzu, z których uzyskuje się sól.
... szalinami - odgrodzonymi "polami" na morzu, z których uzyskuje się sól.
No i właśnie dla ochrony tych bezcennych, w czasach średniowiecza, "plantacji", które były bardzo ważnym źródłem dochodu, powstały owe fortyfikacje.
Polecam odwiedzić to miejsce w czasie swych wakacyjnych wojaży, bo jest ono jedyne w swoim rodzaju.
Komentarze
Prześlij komentarz