Cz. 12 Arboretum Trsteno - bajkowy ogród
Ostatnią wycieczkę objazdową podczas naszych wakacji zorganizowaliśmy z rozmachem  
Składała się ona z trzech części.
Zwiedzanie Arboretum Trsteno, "rzut oka" na Dubrownik oraz wizyta w Ston.
Zatem w drogę  
Podróż do Trsteno, przez cały półwysep Peljesač i część lądową, upłynęła nam na podziwianiu cudownych widoków.
Niestety trwała ok. 1,5 godz...
Ale w końcu dojechaliśmy  
Przy kasie biletowej do Arboretum spotkała nas miła niespodzianka.
Sympatyczny pan sprzedał nam dwa bilety wstępu, nie licząc opłaty za 11-to letniego synka (co 30 kn. w kieszeni to nasze, w sam raz na dobre lody  )
Dostaliśmy też broszurkę/przewodnik w języku polskim, przez co zwiedzanie było o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze.
Po wejściu do parku idziemy długą, zacienioną aleją.
Na jej końcu, tak na zachętę, jest punkt widokowy, z którego roztacza się przecudownie powalający widok na turkusowy Adriatyk, zieloną wyspę Lopud oraz pływające, jakby w powietrzu stateczki.
Dalej znajdują się labirynty z żywopłotów, a obok nich rozmaite, egzotyczne rośliny i kwiaty.
Samych palm jest tyle gatunków, że się tak brzydko wyrażę..., "w pale się nie mieści"...  
Uroku i majestatu cudownym roślinom dodają starożytne naczynia, dzbany, donice, rzeźby oraz betonowe, ozdobne konstrukcje na których owe rośliny się pną.
Wszystko jest dopieszczone w każdym calu, i sprawia wrażenie, jak byśmy byli aktorami serialu "Gra o tron" i za chwilę spotkamy spacerujących tu króla Joffreya Baratheona lub księżniczkę Sansę Stark  
(swoją drogą, jako fan tego serialu marzyłem, aby tak jak oni spacerować tymi pięknymi alejkami... no i marzenie się spełniło  )
W Arboretum można zobaczyć również rezydencję z 1502 r. , kaplicę św. Hieronima z XVII w. , uroczą altanę z cudownym widokiem na morze, stary młyn i...
W głębi parku, obok bambusowej alei, znajduje się piękna fontanna z 1736 r., z posągiem Neptuna oraz okazały akwedukt z XIV w.
Całość jest niezwykle fotogeniczna.
Acha jeszcze jedno ...  
W stawku przy fontannie, pełnym białych nenufarów, pływają bajecznie kolorowe rybki i żabki.  
Owe złote rybki nie spełniają niestety życzeń, ale za to są niezwykle żarłoczne...
Mieliśmy akurat kukurydziane chrupki, które im tak zasmakowały, że wprost wyszarpywały je nam z rąk, niczym piranie...  
A ile było przy tym śmiechu...  
Tak oto spędziliśmy cudownie czas w tym bajkowym ogrodzie.
Polecam wszystkim tą atrakcję.
Wrażenia niezapomniane, no i zdjęć można napstrykać mnóstwo  
Skoro byliśmy już "na rzut beretem" od Dubrownika, to grzechem byłoby tam nie podjechać.
Tak też zrobiliśmy.
Ale o tym w następnym odcinku...
Cdn...




































































Komentarze

Popularne posty z tego bloga